sobota, 27 września 2014

Na dziś to za dużo

Dzisiaj z Kessi byłam na 3 długich spacerach. Mam nadzieje ze jej sie podobało. O mało co ją jakiś pies nie zaatakował:
Szłyśmy sobie, nagle zobaczyłam psa wiec pospieszyłam Kessi a ten Pies kurczę biegnie w nasza w stronę wiec wzięłam Kessi na ręce i poszlysmy w inna stronę.. A planowałam isc do parku... Eh.... Mam nadzieje ze jutro ten plan wypali bo dzis jakos nie za bardzo sie udał.
Po pierwszym spacerze przyszła mokra,i brudna. Jednym słowem Wyglądała jak szczur :D więc trzeba było ją okąpać. Na każdym spacerze jacyś ludzie nas zaczepiali że piesek jest kochany,pytali się jaka to rasa i wgl.. Nie przeszkadzało mi to ani trochę. Jedna pani chciała ja wsadzić do torebki i isc z nią do kościoła ;) Oczywiscie Kessi na 2 spacerze nogi bolały wiec usiadła sobie na środku drogi i za nic nie chciała isc. Wzięłam ja na ręce i pól drogi niosłam :P Ogólnie,dzien nam minąl świetnie.. Jutro planuje isc na spacer do parku a droga jest dość dluga. Idzie sie 10-20 min ale z Kessi gdzies z 30 min pójdziemy. Tu sie zatrzymuje,tu 5 min wącha jakas galazke. Tu znow za rowerem biegnie... Ehh... Mam nadzieje ze kiedys do tego parku zajdziemy :P
W tej chwili Kessi wariuje po całym pokoju a ja juz zasypiam,tyle,ze przez Kessi niw zasne nigdy ! ;*.... <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz